🥳 Moje Dziecko Pije Alkohol Forum

Moja matka pije, boję się jej moje dziecko zostawić obiecuje ze nie będzie pić a pije. Forum Kafeteria jest częścią Wirtualna Polska Media SA. Powered by Invision Community. Nie wiem od czego zacząć, jak to opisać żeby miało to jakis sens. Mam 21 lat, siostrę w wieku 31 i brata w wiek 32. Oboje rodzice nadużywają alkohol. Mama ma momenty ze nie pije pól roku ale od dwa tygodnie temu brat załatwił mi prace w warszawie, tydzień temu sie przeprowadziłem, mama zaczęła du 1. Co zrobić kiedy wraca do domu i pije lub się awanturuje? 2. Znam obraz matki polki mimo wszystko i jakby to wyglądało w tym przypadku jeśli poszedłbym do sądu? 3. Nie chcę dziecku na siłę odbierać matki, więc jak zmusić ją do nie picia i zwrócenia uwagi na dziecko, bo nic nie dociera? 4. Porozmawiaj o problemie z zaufaną osobą dorosłą. Rozmowa może przynieść ulgę, a także pomóc znaleźć jakieś rozwiązanie. Warto wiedzieć że są osoby, które możesz poprosić o pomoc – np. ciocia, nauczyciel czy pedagog szkolny. Jeśli nie wiesz kogo poprosić o pomoc, to pamiętaj, że zawsze możesz zadzwonić do nas i Ako sa zachovať, keď rodičia zistia že ich dieťa pije alkohol? Deti a alkohol ako výchovne zasiahnuť. Deti a adolescenti do 18 rokov piť alkohol rozhodne nesmú. Tak hovorí zákon. Ako ale všetci vieme, tento zákon sa veľmi často porušuje a niekedy aj priamo v rodine dovoľujú piť mladistvými alkohol. Nie chce żeby moje dzieci przechodziły przez to samo co ja przechodziłam jako dziecko. To moje życie i nie będzie mi nikt mówił co mam robić bo nikt za mnie życia nie przeżyje.Pierwszy raz odważyłam się postawić jej. A teraz dopadł mnie mega strach bo alko pewnie pójdzie na imprezke a ja znowu będę oczerniana że to moja wina. Moja mama pije dokąd byłam mała, na początku tego nie rozumiałam – jednego dnia, po przyjściu ze szkoły była dla mnie bardzo miła a drugiego dnia była agresywna i wszczynała kłótnie. Często towarzyszył mi wstyd i lęk, o zaproszeniu kogoś do domu nie było mowy, po pierwsze nigdy nie wiedziałam w jakim będzie nastroju a po Piwo Karmi i bardziej obfita laktacja. Pierwszą rzeczą jaką usłyszałem od mojej mamy gdy ta dowiedziała się o tym blogu było: Skołowany Tata. 16.11.2017. Koniecznie napisz o odgazowanym Karmi, które wpływa na laktację. Znajomej z pracy poleciła ten sposób położna i jest zachwycona. W mojej ocenie, granica uznania, że dziecko jest w niebezpieczeństwie, czy nie jest trudna do wyznaczenia. Ważne jest zbadanie kontekstu zdarzenia, okoliczności danej sprawy. Z całą pewnością należy pamiętać, że zdolność reakcji osoby pod wpływem alkoholu jest opóźniona, a jej reakcja może nie być natychmiastowa, co z reguły 15 maja 2019 15 maja 2019 K W Brak komentarzy dziecko pije alkohol, dziecko sięga po alkohol, moje dziecko pije, skutki picia alkoholu w młodym wieku Twoje dziecko sięga po alkohol? Picie alkoholu w wieku nastoletnim może zaburzyć proces dostosowywania się i dojrzewania fragmentów mózgu odpowiedzialnych Dlaczego dziecko pije wino? Alkoholizm dziecięcy nie jest tak powszechny. Ogólnie przyjmuje się, że można to zaobserwować tylko w rodzinach dysfunkcyjnych. Tak nie jest: czasami w bardzo zamożnej pełnej rodzinie, gdzie tata jest odnoszącym sukcesy biznesmenem, a mama kandydatem naukowym, potomstwo nagle zaczyna angażować się w alkohol. Spróbuj nie reagować wybuchowo, kiedy Twoje dziecko pije wbrew Twojej woli lub kiedy pije zbyt wiele; wytłumacz, jak się przez to czujesz i spróbujcie porozmawiać o tym, dlaczego stało się tak a nie inaczej. Ustalajcie zasady dotyczące imprez; bądź też w pobliżu, jeśli to Twoje dziecko urządza przyjęcie w domu. jmG7Qo5. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2012-12-01 23:05:29 anna8301 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-06 Posty: 83 Wiek: 30 Temat: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciażyDokładnie dziś popołudniu zrobiłam test ciążowy i jestem! Cieszę się bardzo ale jednocześnie bardzo się boję.... ale po koleiWydaje mi się, że zaszłam w ciąże 3 byłam na imprezie i niestety niczego nie świadoma wypiłam trochę alkoholu, piwo i whiskey z colą, wypaliłam dużo papierosów. Według kalkuratora to już 8 tydzień licząc od pierwszego dnia ostatniej to możliwe, że wyrządziłam krzywdę maleństwu? Strasznie się boję. Nie darowałabym sobie tego. 2 Odpowiedź przez Cayenne81 2012-12-01 23:07:03 Cayenne81 Bardzo Wnikliwa Obserwatorka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-10 Posty: 16,311 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciażyzaszłaś w ciążę 3 listopada i to juz 8 tydzień? nie pomyliło ci sie z październikiem? 3 Odpowiedź przez anna8301 2012-12-01 23:12:50 anna8301 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-06 Posty: 83 Wiek: 30 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciażyPierwszy dzień ostatniej miesiączki to 13 październik. Użyłam kalulatora na 4 Odpowiedź przez Cayenne81 2012-12-01 23:19:28 Cayenne81 Bardzo Wnikliwa Obserwatorka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-10 Posty: 16,311 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciażywiesz różnie może być,w pierwszej i drugiej ciąży też piłam bo nie wiedziałam że jestem na szczęście dzieci się urodziły zdrowe,choć przy drugim miałam stracha bo miał nie słyszeć na jedno ucho,na szczęście ucho było tylko zatkanenatomiast koleżanka która piła na początku ciąży i też o niej nie wiedziała urodziła córkę głuchoniemą,może to od picia ale przecież tego nie udowodnili,bez przesady nie popadajmy w paranoję bo byśmy musiał przed każdym wypiciem alkoholu robić test ciążowy 5 Odpowiedź przez anna8301 2012-12-01 23:24:58 anna8301 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-06 Posty: 83 Wiek: 30 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciażyBardzo się boję, oczywiście nie zamierzam już pić i palić. To moje drugie dziecko. Nie wybaczę sobie, jeśli coś będzie nie tak 6 Odpowiedź przez Cayenne81 2012-12-01 23:26:02 Cayenne81 Bardzo Wnikliwa Obserwatorka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-10 Posty: 16,311 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciażya skad mogłaś wiedzieć? nie da sie wszystkiego przewidzieć 7 Odpowiedź przez **Rybusia** 2012-12-01 23:37:10 Ostatnio edytowany przez **Rybusia** (2012-12-01 23:54:09) **Rybusia** Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-17 Posty: 2,232 Wiek: 26 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciaży Anna ja w grudniu 2010 zrobilam test na sylwestra I wyszedl negatywny I sie upilan a w styczniu jakos pare dni po zrobilan I byl pozytywny I tez sie martwilam ale lekarz mnie uspokoil nie martw sie idz do lekarza potwierdz ciaze I gratulacje I zapraszam do, nekafejki przyszlych mam. Mila atmosfera Kochany Jasiu 3760 dł. 56cmKochany Aluś ur. 2550 dl. 49cm. 8 Odpowiedź przez Mumin 2012-12-02 00:14:11 Mumin Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-11-18 Posty: 129 Wiek: 26 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciaży Nie mogłaś tego przewidzieć i z pewnością się teraz nie zadręczaj, bo takim stresem jeszcze gorzej wpływasz na rozwój swojego maleństwa. Teraz się pilnuj, zdrowo odżywiaj i monitoruj ciążę u ginekologa. Z pewnością wszystko się dobrze ułoży Ps. Gratulacje! "Zgaś świecę, nie potrzebuję przyglądać się swoim myślom" 9 Odpowiedź przez iziaaaaak 2012-12-02 00:38:12 iziaaaaak 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: fizjoterapeutka Zarejestrowany: 2009-05-01 Posty: 9,743 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciaży Wiadomo alkohol, nikotyna jest niebezpiecznym środkiem zwłaszcza w początkowej fazie ciąży, gdzie tak naprawdę kształtują się wszystkie układy maluszka. ALE jest jeszcze coś takiego jak swoista obrona/ochrona płodu w pierwszej fazie ciąży właśnie z tego względu że nie zawsze kobieta od razu rozpoznaje że jest w ciąży. Nie zadręczaj się więc, jedz kwas foliowy i zdrowo się odżywiaj Gratulacje! Nie trać wiary w marzenia, tylko dąż do ich spełnienia !!! 10 Odpowiedź przez Artemida 2012-12-02 00:45:48 Artemida Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-28 Posty: 1,433 Wiek: 48 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciaży Złe myśli też szkodzą. A dobre mogą dziecko uleczyć. Ale dobrze, że nie będziesz alkoholem test? Nie. Po prostu nie należy pić gdy się jest w wieku prokreacyjnym i się współżyje. Tak robiła moja babcia (8 dzieci, 7 wyższe wykształcenie, w tym 1 doktorat), mama (3 dzieci, 2 wyższe, 1 profesor), bratowa (2 dzieci, studia doktoraty wkrótce), siostra (2 dzieci, jedno dwa kierunki, jedno SP) i ja (dzieci oczywiście genialne, uczą się jeszcze). "Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy" - Oscar Wilde "Wszystko jest trudne, nim stanie się proste" - Margaret Fuller 11 Odpowiedź przez vinnga 2012-12-02 02:00:04 vinnga 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-19 Posty: 17,298 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciaży Artemido, namawiasz do alkoholizmu dzieci, młodzieży i emerytów???Anno, zupełnie się nie przejmuj. Jeśli RAZ wypiłaś TROCHĘ alkoholu i paliłaś papierosy to szanse na to, że coś zrobiłaś dziecku są mikroskopijne. Mnóstwo kobiet na początku ciąży prowadzi nieodpowiedni tryb życia (przecież nie wiedzą). Wiele kobiet nie przestaje po informacji, że są w ciąży. A mimo to rodzą zdrowe dzieci. Można na siebie chuchać i dmuchać i urodzić dziecko z jakąś wadą. Samoudręczanie przez najbliższych kilka miesięcy do niczego dobrego nie prowadzi. Tak jakoś dziwnie się składa, że wszystkie znane mi kobiety, które poroniły lub mają dzieci z problemami - same są do przesady święte. Wątpię, czy one kiedykolwiek wypiły coś więcej niż pół piwa i żadna nie pali. Wszystkie mniej porządne znajome mają zdrowe dzieci. Taki dziwny zbieg okoliczności. 12 Odpowiedź przez anna8301 2012-12-02 07:13:25 anna8301 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-06 Posty: 83 Wiek: 30 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciażyNa tej imprezie w piątek wypiłam 4 piwa i 3 drinki od 18 do 3 rano. Nie byłam pijana, ale też nie byłam trzeźwa. Babski wieczór koleżanek - mam wyjdzie mi bokiem chyba. Martwię się, że naprawdę zrobiłam maleństwu krzywdę. Jak czytam to ten tydzień w którym tworzą się wszystkie narządy. 13 Odpowiedź przez jadvinia 2012-12-02 09:05:18 jadvinia Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-09-21 Posty: 500 Wiek: 26 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciaży Mysle, ze nie tylko Ty tak mialas. Ja nie wiedzialam, ze jestem w 3 ciazy, bo takowej nie planowalismy. Bylam na studiach zaocznych i zorganzowalismy wyjazd do Berlina. Cel byl szczytny, ale skonczylo sie na jarmarku a w drodze powrotnej na popijawie. Bawilam sie, ze hej! Wiedzialam, ze jak za 2 dni wroce do domu bede musiala byc ulozona mamusia i dreptac grzecznie do pracy, potem upichcic cos itd... Dlatego moje lejce mocno poluzowalam. Po raz pierwszy w zyciu zapalilam... Ale ziolo... Wrocilismy o 1 wiec byl dobry czas pobalowac. Suma sumarum do domu kolezanki gdzie mialam nocowac trafilysmy o 4 rano. Film mi sie nie urwal, ale jednak promili bylo bez liku Fun sie skonczyl jak zrobilam test ciazowy, bo sobie przypomnialam, ze dlugo miesiaczki nie mam...Bylam przerazona. W ciazy kazda wizyta i USG bylo stresem, ze narobilam szkod w polowie ciazy mi powiedzial, ze dziecko ma torbiele splotu naczyniowkowego w glowce. Zalamalam sie, ale poszlam dko takiego super specjalisty od USG 3D i okazalo sie, ze to nie zadne torbiele. Alez ja sie cieszylam!Synek sie urodzil zdrowy i duzy mial 3690 g i 57 cm. Poki co ma 3,5 miesiaca i rozwija sie ze nic nie bedzie Twojemu dziecku. Czasem ludzie sie staraja, chuchaja i dmuchaja na siebie, a dzieci sie rodza chore. Nie zawsze od nas zalezy do gory! Have I gone mad? I'm afraid so. You're entirely bonkers. But I'll tell you a secret. All the best people Gegensatz zu Menschen Katzen lecken nur eigene Ärsche. 14 Odpowiedź przez Cayenne81 2012-12-02 09:07:32 Cayenne81 Bardzo Wnikliwa Obserwatorka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-10 Posty: 16,311 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciażyAremido,mam nie pić przez x lat tylko dlatego że współżyję?nie każda ciąża jest planowana,zdarzają sie wpadki nawet jak sie człowiek zabezpiecza i co z tego powodu mamy sobie odmawiać uzywek od czasu do czasu?zgadzam sie z vinngą o tych przesadnie swietych kobietach,znam osobiście kilka które wręcz z premedytacją piły w ciąży i mają dzieci zdrowe,a te co się cackały ze sobą problemy miały z ciążą jak i z dziećmi potem 15 Odpowiedź przez anna8301 2012-12-02 10:31:30 anna8301 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-06 Posty: 83 Wiek: 30 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciażyDzięki za słowa otuchy, troszkę mi lepiej. Maleństwo jest teraz najważniejsze i muszę się wziąść w jeśli jednak mielibyśmy pecha to na pierwszym usg można już coś wyłapać czy trzeba czekać do 20 tygodnia i wtedy sprawdzić? 16 Odpowiedź przez **Rybusia** 2012-12-02 10:38:38 **Rybusia** Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-17 Posty: 2,232 Wiek: 26 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciaży Anno mysl pozytywnie to dobre dla dziecka I nie bedzie zadnego pecha. Bedzie wszystko dobrze Kochany Jasiu 3760 dł. 56cmKochany Aluś ur. 2550 dl. 49cm. 17 Odpowiedź przez sisi99 2012-12-02 10:58:23 sisi99 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-03-08 Posty: 4,980 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciaży Artemida rozwaliłas mnie hhahhhahha,czyli jesli sie wypije czasem to bedziemy miec głupie dzieci???nie skomentuje juz wiecej bo by kłótnia wyszla;) Patryś 3630kg,57cm Natalia 3390kg,55cm godz 18 Odpowiedź przez Wielokropek 2012-12-02 11:10:19 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,033 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciaży Kierować się w życiu obawami, lękami, negatywnym myśleniem? abstynentem alkoholowym przez cały wiek prokreacyjny? palić w tym samym okresie życia papierosów? przewrażliwionym? spod nóg pyłek? po co?Zachęcam do używania zdrowego rozumu i trzymania tego chorego na krótkiej smyczy tak, by nie wyrwał się i nie zaczął harcować. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 19 Odpowiedź przez anna8301 2012-12-02 11:26:14 anna8301 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-06 Posty: 83 Wiek: 30 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciaży Nigdy przesadnie nie dbałam o siebie. W pierwszej ciąży miałam podobnie, tylko, że dowiedziałam się w 4 tygodniu, a nie w 8 jak teraz. Moja córeczka jest zdrowa i ma się świetnie. Chociaż po pierwszym usg lekarz powiedział, że nie jest pewny czy dziecko rośnie, po drugim usg powiedział, że może mieć wade serca. Strasowałam się całą ciąże, do tego byliśmy wtedy w trakcie kupna domu, koleżanka wystawiła mnie na wspólnym interesie a jak byłam w siódmym miesiącu to na szybko zdawałam na prawo jazdy, za pierwszym razem oblałam na jazdach. Kolejna kasa, kolejny egzamin. Rodziłam przez 3 dni. Dziecko miało kolki 2 razy dziennie po 3 godziny przez pół jest trochę inaczej, jeszcze jestem w szoku, cieszę się bardzo, mąż także. Nie ma już tyle stresówŻe też ten babski wieczór wypadł właśnie teraz. Cóż taki zbieg okoliczności niestety niesprzyjających. Takto właśnie jest z mamami, raczej nieczęsto udało nam się gdzieś wyrwać, a jak już poszłyśmy to 'lejce' były maksymalnie poluzowane. Powinnam oczyścić organizm przez zajściem w ciąże. A nie pić i palić do 8 tygodnia. 4 tygodnie temu robiłam test i wyszedł negatywnie. Modlę się, żeby dziecko było zdrowe 20 Odpowiedź przez girl90 2012-12-02 13:26:29 girl90 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-02-04 Posty: 1,025 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciażyjestes w 8 tyg. ciazy, a robilaś test 4 tyg. temu i wyszedl ci negatywny? nie sadzisz że coś w takim razie jest nie tak? przeciez testy wykrywają ciąże juz po 14 dniach od zaplodnienia... skoro wtedy bylaś juz w 4 tygodniu czyli to byl pierwszy miesiac to powinno ci to wyjsc, że jestes w ciazy... moze te internetowe testy sie strasznie myla. Najlepiej idz do lekarza i sie go spytaj ktory to tydzien. Wtedy powinnas dokladniej wiedziec. W takich sprawach lepiej nie polegac na internecie. Jesli tylko raz tak zaszalalas to mysle ze nic dzidziusiowi nie powinno byc. 21 Odpowiedź przez Cayenne81 2012-12-02 15:13:35 Cayenne81 Bardzo Wnikliwa Obserwatorka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-10 Posty: 16,311 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciażymnie też sie wydaje że w ciąży jesteś ale nie w 8 tygodniu,z pewnosciu ciut mniej i na Boga dziewczyno nie nakręcaj się tak,wszystko bedzie dobrze 22 Odpowiedź przez jadvinia 2012-12-02 16:02:30 jadvinia Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-09-21 Posty: 500 Wiek: 26 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciaży Anno ja tez pierwsza ciaze przezylam na maksa zabiegana, tez prawko robilam, pod koniec ciazy zdalam egzamin, studia dzienne itd. Kuba urodzil sie zdrowy ale mial kolki mega potem druga ciaza byla spokojna i corcia zadnych kolek, a nocki zaczela przesypiac po 3 miesiacu. Cud nie dzieciatko, moze przez to szybciutko pojawil sie Tomus 3maj sie i przede wszystkim nie stresuj, z dzieckiem jest wszystko dobrze, a przynajmniej nic nie zmienisz zadreczajac sie i martwiac... Just be happy! Have I gone mad? I'm afraid so. You're entirely bonkers. But I'll tell you a secret. All the best people Gegensatz zu Menschen Katzen lecken nur eigene Ärsche. 23 Odpowiedź przez martinkaaa 2012-12-02 16:05:09 martinkaaa Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-12-02 Posty: 9 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciażygłowa do góry ... wszystko będzie dobrze 24 Odpowiedź przez cisowianka 2012-12-02 17:38:09 cisowianka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-28 Posty: 5,224 Wiek: 25 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciażykochana nie martw sie na zapas, to nie pomoze a moze zaszkodzic Tobie jak i dziecku - rozluznij sie. chodz do lekarza ale dobrego , jedz duzo warzyw i owocow _ wszystko bedzie dobrze ! mowie Ci. 25 Odpowiedź przez anna8301 2012-12-02 20:13:30 Ostatnio edytowany przez anna8301 (2012-12-02 20:48:08) anna8301 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-06 Posty: 83 Wiek: 30 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciażyWedług tych kalkulatorów to zaczynamy liczyć od pierwszego dnia ostatniej miesiączki. Wyglada na to, że zaszłam w ciąże w 22 dniu cyklu, dokładnie 3 listopada, czyli teraz jestem 4 tygodnie od zapłodnienia, kalkulator pokazuje 7-8 tydzień. Wygląda na to że pierwszy miesiąc ciąży mam za sobą, a dopiero teraz zaczynam o siebie dbać. Za późnoPoprzedni test ciążowy zrobiłam napewno przed 3 listopada, może tydzień przed tym i nie byłam w ciąży. Skoro test wykryje dopiero 14 dni po zapłodnieniu, choć mi się wydaje, że wcześniej to mogłam zrobić następny 17 listopada, a ja dopiero 1 grudnia, 2 tygodnie kalkulatora dni płodnych udało mi się w ostatni płodny dzień tego kalkulator mówi, że teraz zaczynam 8 tydzień, czyli napiłam się alkoholu na koniec tygodnia 7, 4 tygodnie od zapłodnienia. Normalnie nie cierpię pijących ciężarnych, a teraz mnie to spotkało. Jeżeli coś się stanie to mąż napewno obwini mnie i nie będzie w tym nic wierzyłam, że mogę być w ciąży, bo ten raz kiedy się kochaliśmy 3 listopada, on tak jakby nie zrobił wszystkiego do środka, a potem 3 tygodnie chorował i się nie kochaliśmy w sumie do teraz. Normalnie bolały mnie piersi jak na okres. Byłam przekonana na 99% procent, że zaraz się pojawi. Zero objawów, nawet po tej imprezie nie miałam nawet kaca, czułam się lekko zmęczona, ale zjadłam śniadanie, potem poleciałam z dzieckiem na spacer i mi przeszło. Potem zjadłam podwójny obiad i deser i czułam się świetnie. Jutro lecę się umówić do lekarza i powiem wszystko co mi leży na sumieniu, spodziewam się, że raczej nie zostanę poklepana po wszystko o głupie 4 piwa i 3 drinki? Nie było warto. Dziś od 4 rano nie śpie, myślę jak taka dawka mogła wpłynąć na moją fasolkę. Nie ma co się oszukiwać, skutki mogą być fatalne. Jedni piszą, że do 12 tygodnia, kiedy to dopiero łożysko się tworzy możliwe jest przenikanie substancji z matki do dziecka. Wcześniej dzidzia żywi się z ciałka żółtego. Chciałabym, żeby ta teoria była prawdziwa. Inni piszą, że jeśli płód będzie uszkodzony to nastąpi poronienie. Inni, że od zapłodnienia dziecko dostaje to samo co ja. Mam nadzieję, że moje maleństwo jest silne i zdrowe. Bardzo dużo kobiet piło, gdy jeszcze nie wiedziało o ciąży i mają zdrowe dzieci. Obym i ja miała to szczęscie. 26 Odpowiedź przez Artemida 2012-12-02 23:02:31 Ostatnio edytowany przez Artemida (2012-12-02 23:05:32) Artemida Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-28 Posty: 1,433 Wiek: 48 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciaży Nikogo nie namawiam do alkoholizmu. Hepatolog twierdzi: każda ilość alkoholu szkodzi wątrobie. Ale wątroba jest moja - chcę, to uszkadzam. Natomiast uszkadzanie dziecka... Każdy wie, że płodowi szkodzi alkohol. Każdy wie, że szkodzą papierosy i większość chemicznych leków. Wszyscy nieodpowiedzialni mówią, żeby się nie przejmować. A potem, gdy dziecko jest uszkodzone, lament: dlaczego mnie to spotkało. I żądanie - pomóżcie, bo mam dziecko chore i nie mogę pracować. Należy mi się leczenie, zasiłek, mieszkanie, pielęgniarka, rehabilitacja itp. Wtedy za późno, wtedy szkoda dziecka. I wtedy już nie mogę słowa powiedzieć, bo wychodzę na podłą i nieużytą. Nie chcę finansować leczenia dzieci chorych na FAS. Niech matka finansuje. Mogła z łatwością tego uniknąć! Ale nie. Socjalizm, obrzydliwy, parszywy socjalizm, który przerzuca odpowiedzialność za działania jednych na innych. Nie przekonacie mnie że to jest uczciwe, bo nie jest. Podobnie, jak nie byłoby uczciwe, gdybym przyszła do Waszego domu i powiedziała: zapiłam, spóźniłam się do pracy, wywalili mnie bo firma straciła przez to kluczowego klienta, więc mnie teraz utrzymujcie. Powiedziałybyście: zwariowałaś? Sama nawywijałaś, sama odpowiadaj. Dlaczego promujecie nieodpowiedzialność? Rezygnacja z alkoholu jest aż takim wyczynem? Takim wysiłkiem? To dlaczego jej wymagacie od mężczyzn? Oni też lubią wypić. Dlaczego mieliby rezygnować w połowie dobrej zabawy? Bo potem są agresywni i natrzaskają żonie? Zagoi się. Zresztą ona już przywykła. Kilka siniaków, gdy się ma 30 lat, mniej szkodzi niż uszkodzenie mózgu kilkutygodniowego niekonsekwencję w swoich nie myśl o uszkodzeniu. Myśl pozytywnie. Jeśli umiesz się modlić, módl się. Jeśli nie, wizualizuj zdrowe dziecko, afirmuj: moje dziecko jest zdrowe. Rób to codziennie. I nie wolno Ci wątpić. Panuj nad myślami - łatwo się materializują. "Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy" - Oscar Wilde "Wszystko jest trudne, nim stanie się proste" - Margaret Fuller 27 Odpowiedź przez Wielokropek 2012-12-02 23:16:54 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,033 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciaży Nie namawiałam, nie namawiam i nie będę namawiała nikogo ani do picia alkoholu, ani (tym bardziej) do alkoholizmu. Nie namawiałam, nie namawiam i nie będę namawiała ciężarnych kobiet do picia alkoholu, do stosowania innych używek również swój poprzedni post i nie znalazłam tam ani jednego słowa (bo go tam nie ma), które by świadczyło o namawianiu kogokolwiek do braku odpowiedzialności, o przerzucaniu odpowiedzialności na kogokolwiek, o mym braku konsekwencji. Zachęcałam i zachęcam dalej do niepopadania w skrajności. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 28 Odpowiedź przez mortisha 2012-12-02 23:32:20 mortisha Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-04 Posty: 2,607 Wiek: Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciażyPh Artemido ,czasmai odnosze wrazenia ,że czysto swiadomie wiesz co napisac, tak aby reszte podkurzyc Wiesz...ja nadal jestem w okresie plodnym,wspolzyje, nie mam dzieci z powodu mojej skutecznej zapogiewaczosci ,i wiem jak sie chornic przed ciązą, a mimo tego najzwyczajniej w swiecie wypije sobie alko 2-3 razy w roku albo czysto okazjonalnie ,albo z jakis innych powodów, i to nie znaczy ze mam calkowcie zaprzestac ,bo nie daj cos dziecie nosze w brzuchu, no niee tak nie bylo i nie ma i nie nie bede sobie robic wyrzeczec okazjonalnych spozytkowujac cos od czasu do czasu czy to lampke koniaczku ras na ruski rok, czy to cos jeszcze innego a znacznie bardziej zdrowszego (hehe)w obawie,ze a noz widelec cos tam we mnie 29 Odpowiedź przez anna8301 2012-12-02 23:38:27 anna8301 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-06 Posty: 83 Wiek: 30 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciażyJa naprawdę staram się myśleć pozytywnie, ale tak naprawdę odetchnę z ulgą dopiero po usg po 20 tygodniu, kiedy to dowiem się czy dziecko rozwija się prawidłowo czy nie. Jak narazie biorę witaminy dla ciężarnych, odżywiam się zdrowo i spaceruję. Zrobie wszystko, żeby tylko maleństwo było popadam w skrajności, to chyba normalne, że każda mama się o to boi, w pierwszej ciąży też się bałam. Tyle jest teraz strasznych chorób. Obawa zawsze jest, tym większe wyrzuty sumienia, że to ja sama zrobiłam coś złego. Nie mogę mieć pretensji do losu, tylko do samej siebie. A raczej nie dałoby się wytrzymać z takim poczuciem winy, to zdecydowanie dla mnie za wiele do udźwignięcia, napewno dla każdego. Pozostaje mi tylko wierzyć, że moja dzidzia jest silna, alkohol nie przenikł, bo nie ma jeszcze łożyska i ma się świetnie. W tak wczesnym stadium poprostu nic nie czuje, nie mam objawów. Ale jakby było coś nie tak to chyba miałabym jakieś bóle, nie mam przeczytałam o FAS, jest się czego bać. Teraz mi się przypomniało, że na moim weselu koleżanka miała lekki brzuszek, ale twerdziła, że ciąża jest niemożliwa. Wypiła naprawdę sporo wódki. Potem okazało się, że była w 3 miesiącu ciąży. Urodziła drugiego synka. Teraz wiem, że jego rysy twarzy są charakterystyczne dla FAS. Ona wtedy wypiła sporo, ale tylko 1 raz. Tak samo jak ja, tyle, że ja w pierwszym miesiącu. 30 Odpowiedź przez vinnga 2012-12-02 23:42:10 vinnga 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-19 Posty: 17,298 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciaży Artemido, czy Tobie się aby coś nie poplątało? To nie jest wątek o przemocy w rodzinie, o zabranianiu mężczyznom picia, o polityce, ani też o nałogowym alkoholizmie kobiet w ciąży. Omawiamy przypadek, gdzie dziewczynie RAZ zdążyło się spożyć alkohol w początkowej fazie ciąży. A Ty tu z FAS wyskakujesz i z promowaniem nieodpowiedzialności... Anno, Ty lepiej poczytaj o szkodliwym wpływie stresu na płód. I przestań się zadręczać! Szanse na to, że jednorazowym spożyciem napojów wyskokowych zaszkodziłaś dziecku są naprawdę niewielkie. Zaczynasz popadać w lekką paranoję. Tak, na początku zarodek czerpie substancje odżywcze z pęcherzyka żółtkowego. Dokładnie tak jak pisklę w jajku. Właśnie sprawdziłam - łożysko zaczyna funkcjonować około 12 tygodnia ciąży. Więc, na logikę, Twoje dziecko nie miało szans napić się razem z Tobą... 31 Odpowiedź przez Wielokropek 2012-12-02 23:48:57 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,033 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciaży Nie, obawy, że dziecko nie urodzi się zdrowe, nie są normalnymi. To przewrażliwienie. To negatywne myślenie. Podobnie negatywnym jest myślenie, że ulegnie się wypadkowi z tej tylko przyczyny, że sporo wypadków jest skrajnością jest dla mnie myślenie, że z powodu wypicia jednego dnia kilku porcji alkoholu urodzi się dziecko z FAZ lub innymi schorzeniami. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 32 Odpowiedź przez anna8301 2012-12-03 00:03:30 anna8301 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-06 Posty: 83 Wiek: 30 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciaży Bardzo dziękuję Wam za słowa otuchy, naprawdę czekam na każdy komentarz z niecierpliwością. Tak naprawdę wszyscy mi mówią, że nie ma się czego bać, ale w necie można znaleźć naprawdę mrożące krew w żyłach historie. U mnie już chyba hormony robią swoje...Rozumiem Artemido, że nie chcesz by Twoje ciężko zarobione pieniądze szły np na leczenie innych. Ja osobiście uważam, że wszystkie dzieci powinny dostawać 100% na leczenie od państwa, żeby rodzice nie musieli się zgłaszać po kase do fundacji czy innych instytucji. Najłatwiej ukarać za wszystko nieodpowiedzialnych rodziców, ale czy naprawdę chcesz, żeby największą karę dostały niczemu winne dzieci? 33 Odpowiedź przez Wielokropek 2012-12-03 00:06:12 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,033 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciaży Jeśli hormony robią swoje, to trzymaj się rozumu. I uciekaj daleko od wszystkich tych, którzy czarno (wszystko) widzą. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 34 Odpowiedź przez Artemida 2012-12-03 01:03:58 Ostatnio edytowany przez Artemida (2012-12-03 13:54:00) Artemida Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-28 Posty: 1,433 Wiek: 48 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciaży Artemida napisał/a:Wtedy za późno, wtedy szkoda dziecka. (...)Anno, nie myśl o uszkodzeniu. Myśl pozytywnie. Jeśli umiesz się modlić, módl się. Jeśli nie, wizualizuj zdrowe dziecko, afirmuj: moje dziecko jest zdrowe. Rób to codziennie. I nie wolno Ci wątpić. Panuj nad myślami - łatwo się żebyś myślała pozytywnie. Więcej - żebyś kodowała sobie urodzenie zdrowego dziecka. A Ty się upierasz, że odetchniesz później. Właśnie teraz, żeby naprawić co ewentualnie się uszkodziło, masz pracować nad sobą. Nie dopuszczać do siebie złych myśli. Gdy się pojawią, NATYCHMIAST gdy zauważysz, zastępować sugerujesz, że skrajnością jest powstrzymanie się od picia alkoholu. Jakby normą było picie. Picie normą nie jest. Mój dziadek był harcerzem. Złożył przyrzeczenie. I uznał, że ono obowiązuje całe życie. Nigdy nie pił alkoholu. To można uznać za skrajność - nigdy nawet nie złożyłam przyrzeczenie ze świadomością, że po ukończeniu 18 lat wolno mi używać alkoholu w umiarkowanych ilościach. Alkohol nigdy mi nie posmakował (prawdopodobnie dlatego, że nie próbowałam wcześniej), więc nie mam problemu, używam śladowych ilości, bardzo rzadko więcej niż jednego słabego drinka. Jestem w stanie zrozumieć, że komuś może smakować (jak mnie cukierki kukułki). Ale skoro nie uważa się za skrajności zalecenia, żeby się prześwietlać wyłącznie krótko po miesiączce, tak samo nie należy uważać za skrajności picia wyłącznie krótko po miesiączce i niewielkich ilości. Jeden słaby drink, ewentualnie dwa nie zaszkodzą nawet gdy się wypije więcej razy. Do czego oczywiście nie zachęcam. Ale jedno upicie się, jedno jedyne, może uszkodzić dziecko trwale. Warto?Istnieją zasady. Można protestować, tupać i życzyć sobie, żeby nie działały, ale np. prawo grawitacji będzie działać choćbyśmy protestowały nieustannie. Jeśli ktoś zachowuje się nieodpowiedzialnie, jest niezdyscyplinowany, będzie miał kłopoty. Ja tego nie wymyśliłam. Tak działa świat. Promowanie postaw "a może się uda" jest skrajną nieodpowiedzialnością. To wszystko oczywiście tylko moja opinia. Mogę się mylić - często się mylę. "Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy" - Oscar Wilde "Wszystko jest trudne, nim stanie się proste" - Margaret Fuller 35 Odpowiedź przez anna8301 2012-12-03 12:33:16 anna8301 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-06 Posty: 83 Wiek: 30 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciażyWyczytalam, ze jesli nastapi uszkodzenie plodu to nastepuje poronienie. Wiec wyglada na to, ze w moim przypadku jest wszystko w porzadku. Umowilam sie do lekarza, ale dopiero na 19 grudnia, wczesniej ponoc nie ma sensu. Pije zielona herbate, zeby szybciej oczyscic organizm. Naprawde mysle, ze wszystko bedzie dobrze. Nie bede sie zamartwiac. Nie tylko ja jedna mam ten problem, wszedzie mnostwo podobnych historii, a dzieci sa bede wiecej pic ani palic, za to duzo warzyw i owocow, wypoczynek. To niemozliwe, zeby moje dziecko mialo FAS 36 Odpowiedź przez Artemida 2012-12-03 13:55:39 Artemida Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-28 Posty: 1,433 Wiek: 48 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciaży anna8301 napisał/a:To niemozliwe, zeby moje dziecko mialo FASTo nie jest dobra afirmacji nie ma się pojawiać to, czego nie chcesz, ma się pojawiać WYŁĄCZNIE to, czego chcesz. "Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy" - Oscar Wilde "Wszystko jest trudne, nim stanie się proste" - Margaret Fuller 37 Odpowiedź przez mortisha 2012-12-03 14:44:03 mortisha Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-04 Posty: 2,607 Wiek: Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciaży Artemida napisał/a:anna8301 napisał/a:To niemozliwe, zeby moje dziecko mialo FASTo nie jest dobra afirmacji nie ma się pojawiać to, czego nie chcesz, ma się pojawiać WYŁĄCZNIE to, czego nie pogrązaj autorki w tych czarnycy sie to jednorazowo bez wiedzy w jakim "stanie juz wtedy była" , i napewno jesli już wiecej tak nie bedzie szalec ,bo jest już swiadoma,że potomka nosi w sobie,to nawet nie ma co jeszcze dobijać i pogrązac w jakies przesadne paranoje , bo dziecku wtenczas zaszkodzi nie jednorazowy "wyskok" ,ale ten stres jaki ona moze odczuwac poprzez kolosalne pooczucie do niczego dobrego nie doprowadzi 38 Odpowiedź przez Cayenne81 2012-12-03 16:15:21 Cayenne81 Bardzo Wnikliwa Obserwatorka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-10 Posty: 16,311 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciażyAnna Artemida straszy cie tutaj FAS,na Boga przecież to maja dzieci których matki piły przez cała ciążę,i naprawdę jeśli juz coś ma zaszkodzić twojemu dziecku to nie ten alkohol spożyty przypadkowo,lecz stres który sobie teraz serwujesz 39 Odpowiedź przez anna8301 2012-12-03 17:25:29 anna8301 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-06 Posty: 83 Wiek: 30 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciażyWystarczy napić się alkoholu raz i już jest podejrzenie FAS. Szczególnie w 7-8 tygodniu, niestety. Jeśli alkohol zniszczył komórki nerwowe płodu to moje dziecko będzie mieć FAS 40 Odpowiedź przez sisi99 2012-12-03 18:22:44 sisi99 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-03-08 Posty: 4,980 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciaży Artemida,cos ty z kosmosu jest?nie no,nawet mi szkoda czasu by cie komentowac.. Patryś 3630kg,57cm Natalia 3390kg,55cm godz 41 Odpowiedź przez mortisha 2012-12-03 18:24:35 mortisha Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-04 Posty: 2,607 Wiek: Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciaży anna8301 napisał/a:Wystarczy napić się alkoholu raz i już jest podejrzenie FAS. Szczególnie w 7-8 tygodniu, niestety. Jeśli alkohol zniszczył komórki nerwowe płodu to moje dziecko będzie mieć FASNie dramatyzuj!!Zaczynasz popadasz w obsesje a to o wiele bardziej dziecku szkodzi ,i twoje zamartwianie sie wręcz w tak chorobliwym stopniu jest o wiele bardziej szkodliwy,a zadreczanie sie i nerwy w ciązy nie są mile widziane 42 Odpowiedź przez **Rybusia** 2012-12-03 18:29:23 **Rybusia** Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-17 Posty: 2,232 Wiek: 26 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciaży Anno po co piszesz to coraz zle uf czytasz napewno w internecie szkodzisz teraz bardziej dziecku niz wtedy jak sie napilas. Ciesz sie ze masz ta fasolke ukochana bo nie ktore kobiety nie maja tego szczescia. I ciesz sie naprawde bo I dziecko bedzie szczesliwe. Kochany Jasiu 3760 dł. 56cmKochany Aluś ur. 2550 dl. 49cm. 43 Odpowiedź przez Artemida 2012-12-03 20:30:02 Artemida Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-28 Posty: 1,433 Wiek: 48 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciaży Anno, myśli mogą leczyć. Idź na kurs metody Silvy, jeśli moje słowa Cię nie przekonują. "Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy" - Oscar Wilde "Wszystko jest trudne, nim stanie się proste" - Margaret Fuller 44 Odpowiedź przez anna8301 2012-12-06 11:50:28 anna8301 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-06 Posty: 83 Wiek: 30 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciaży Pierwszą wizytę mam dopiero 19 grudnia, pierwsze USG po Nowym różnych portlach zapytałam położne i lekarzy o moją sytuacje i:"Proszę o siebie dbać, nigdy nie jest za późno na zmianę nawyków na lepsze. Nie powinno się stać nic złego dziecku, ale proszę już nie spożywać więcej alkoholu.""Jest szansa przy natychmiastowym rzuceniu picia i tego Pani życzę.""Witam Pani Aniu - prosze sie nie martwic nic sie nie stanie dzieciatku o ile teraz juz bedzie Pani uważala na siebie - dobrze sie odzywiała i dbała o siebie i maluszka "Także myślę pozytywnie 45 Odpowiedź przez Edward Waler 2012-12-10 09:58:19 Edward Waler Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-12-09 Posty: 32 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciażytytoń papierosowy i alkohol swoje zrobił ale myślę że nie powinno być jakiś powikłań. Na pewno warto rzucić papierosy i robić badania regularnie. 46 Odpowiedź przez Castigo 2017-08-24 02:32:25 Ostatnio edytowany przez Castigo (2017-08-24 16:54:22) Castigo Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-08-24 Posty: 1 Odp: Piłam alkohol, paliłam papierosy, jestem w ciaży... Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Picie alkoholu w ciąży jest bezwzględnie zakazane. Nawet najmniejsza ilość może spowodować trwałe i nieodwracalne skutki. Często jednak zdarza się, że kobieta piła alkohol, nie mając świadomości, że jest już w ciąży. Czy wiesz, że w niektórych okolicznościach alkohol może nie mieć znaczącego wpływu na płód? Spis treściCzy można pić alkohol w ciąży?Bezpieczna ilość alkoholu w ciąży nie istnieje!Jeden łyczek w ciąży nie zaszkodzi? To mit!Czerwone wino nie leczy anemii. Nie pij wina w ciążyPiłam alkohol nie wiedząc o ciąży Nie ustalono, jaka dawka alkoholu może spowodować FAS (Płodowy Zespół Alkoholowy). Zależy to w dużej mierze od wrażliwości i metabolizmu płodu. Można porównać to do tolerancji alkoholowej osoby dorosłej. Jeden może wypić kilka kieliszków wódki i bez problemu poprowadzi samochód. Inny po takiej dawce nie będzie w stanie włożyć nawet kluczyków do stacyjki. Podobnie jest z dzieckiem w łonie matki – nie potrafimy określić, jaka ilość alkoholu może mieć na nie zły wpływ. W takiej sytuacji, aby zapobiec przykrym skutkom, przyszła matka powinna całkowicie zrezygnować z alkoholu. Czy alkohol jest przyczyną raka? Czy można pić alkohol w ciąży? Bezpieczna ilość alkoholu w ciąży nie istnieje! W Polsce wciąż jeszcze mało wiemy na temat skutków, jakie powoduje picie alkoholu w ciąży. Zadaniem kampanii społecznych jest poinformowanie kobiet o chorobach płodu, które powoduje alkohol, zanim jeszcze zajdą w ciążę. Jedną z akcji jest przedsięwzięcie "W ciąży nie piję alkoholu". Skala problemu, jakim jest spożywanie alkoholu przez kobiety w ciąży, skłania nas do podjęcia na tym polu działań wymierzonych na ograniczenie takiego zachowania. Konieczna jest tutaj konsekwentna edukacja, która przekona kobiety oraz ich otoczenie, że w kwestii alkoholu w ciąży nie może być mowy o żadnych ustępstwach, określanych jako „bezpieczna ilość”. Wprowadzenie przez browary na etykiety piwa znaku „W ciąży nie piję alkoholu” ma służyć upowszechnieniu idei całkowitej abstynencji w czasie ciąży – mówi Danuta Gut, Dyrektor Biura Zarządu Związku Browary Polskie. Jeden łyczek w ciąży nie zaszkodzi? To mit! Z badań wynika, że dwie trzecie kobiet ciężarnych nie było przez lekarzy przestrzeganych przed skutkami picia alkoholu, a 1. na 10. nie wie nic o szkodliwości jego spożywania w trakcie ciąży. To efekt oddziaływania mitu, który wciąż wpływa na postawy wielu osób wobec alkoholu. W powszechnej świadomości nadal obecny jest stereotyp dotyczący znikomej szkodliwości, a nawet dobroczynnego wpływu, jaki niewielka ilość alkoholu ma na zdrowie ciężarnej kobiety i jej rozwijającego się dziecka. Tymczasem ginekolodzy podkreślają, że nie istnieje bezpieczna ilość alkoholu, którą kobieta w ciąży może wypić bez narażania swojego dziecka na ryzyko wad wrodzonych określanych zespołem FAS. Mamy naukowe argumenty, które przekonują, że alkoholu nie wolno zalecać kobietom w ciąży pod żadną postacią ani w żadnej ilości - mówią. Czerwone wino nie leczy anemii. Nie pij wina w ciąży - Część z mitów na temat "jednego łyczka czy kieliszka" bierze się stąd, że alkohol postrzegany był dawniej jako tokolityk, czyli substancja zmniejszająca gotowość skurczową macicy. Obecnie jednak znamy skalę negatywnego oddziaływania alkoholu na rozwijający się płód i wiemy, że skutki tego "spustoszenia" są nieporównywalnie większe niż jego pozytywne działanie – przekonuje profesor Romuald Dębski, kierownik Kliniki Położnictwa i Ginekologii w Szpitalu Bielańskim w Warszawie. Piłam alkohol nie wiedząc o ciąży Powołując się na stan obecnych badań lekarze uspokajają kobiety w ciąży, którym zdarzyło się wypić alkohol, kiedy jeszcze nie wiedziały, że zostaną matkami. W pierwszych tygodniach płód jest bardzo wrażliwy na działanie czynników szkodliwych. Powstające do 5 tygodnia wady są najczęściej przyczyną obumarcia płodu. Dobrą wiadomością jest to, że istnieje także druga możliwość. Na tym etapie rozwoju płodu uszkodzone komórki zastępowane są nowymi, dzięki czemu zaprzestanie dostarczania szkodliwych czynników sprawi, że dziecko urodzi się bez wad z pierwszych tygodni ciąży. Materiały prasowe Wirtualny alkomat - skorzystaj z kalkulatora promili Krok 1 z 3, podaj swoje informacje Spożycie alkoholu Na pusty żołądek Po małym posiłku Po dużym posiłku Anna Jakimiuk | opracowanie redakcja na podstawie materiałów prasowych Witam, Zaczeło się, gdy bylam w podstawówce. Dużo przykrości od niej doświadczyłam, jak rowniez duzo milosci, odtrącania, wyzwisk, wbijania szpil, braku zaufania(zwierzalam sie jej a pozniej to wykorzystywala przeciwko mnie). Oczywiscie ona problemu z alkoholem nie ma, kazda moja proba pomocy typu zglos sie do AA tam Ci pomoga, wybierz sie do psychologa, no ja nim nie jestem( po kolejnym płakaniu na temat swojej rodziny, dziecinstwa i jaka to babcia i bracia nie sa zli). Ja chcę dodac, ze mam 30 lat, mieszkam za granica, mam narzeczonego i staram sie ukladac sobie zycie wiadomo skupic sie juz na sobie i narzeczonym,ale ciagle te jej telefony z placzem, pretensjami, lub poprostu monologami, najczesciej pijackimi. Mam wrazenie, ze ona nie umie nic sobie zalatwic. Ze wszystkim dzwoni do mnie i urasta zalatwienie wszystkiego do rangi góry lodowej. Ale ja nie chce jej niańczyć, mój narzeczony tez mam juz tego po dziurki w nosie i sie denerwuje jak ona do mnie dzwoni, bo wie ile razy plakalam po telefonach od niej, ile razy bylam wsciekla od tego bełkotu, jak bardzo nawyzywala jego rodzine i jego samego. Tydzien temu złamała ręke, zlamanie skomplikowane. Spadla z roweru. Pomoglam jej znalesc lekarza, umowila wizyte, ok. Chociaż tez oczywiscie telefony z placzem, ze ona potrzebuje pomocy, wsparcia, bo jest sama(mieszka sama), ze Babcia byla, ale pojechala(pytalam jej powiedziala, ze jak ona znalazla 2 litrowe butelki po whisky to jej sie nie chce jej nic pomagac) liczyla na jej wsparcie, sama sobie nie radzi. Dzisiaj z nia rozmawialam ton byl taki bardzo depresyjny, przepraszanie za cale dziecinstwo(byla za granica od zerowki mojej aż do kiedy skoczylam 23lata), ogolnie, ze zaluje wszystkiego zlego co uczynila mnie, Tacie, mojemu narzeczonemu i jego rodzinie, zebym ja pochowała tak i tak, ze mnie bardzo kocha i wie ze wiele nabroiła, ze lamalo jej sie serce tam za granica i wolala by biedowac ale byc ze mna gdyby mogla czas cofnąć. Że mnie przeprasza, ale ja cisza w słuchawce, tak jakby to mnie nie ruszylo, moze gdy wspomniala o dziecinstwie jak probowalam ja zatrzymac gdy wyjezdzala to mi lzy polecialy. Ale ogolnie nie lubie z nia miec kontaktu, rozmow z nia, a juz o kontalcie fizycznym, przytuleniu nie ma mowy. Teraz sie nie odzywa, nie odbiera telefonu, ale to nie pierwszy raz jal robi takie szopki. Chociaz mowila to na trzezwo. Ciezko zyc bez wyrzutow sumienia i czuje sie jako bylabym taka zla, ze nie chce miec z nia kontaktu. Wiele razy ja blokowalam, ale ona zawsze przez babci zadzwoni i zaraz kolejna drama jest nakrecana. Moj narzeczony mowi, ze musisz życ swoim życiem, ale nie ciagle rozwiazywac problemy prawie 60letniej kobiety. Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Witaj na forum Moja mama też pije a ja mieszkam zagranicą. Jest 10 lat starsza od twojej, po rozległym zawale. Przy badaniach wyszło jak ma połamane żebra po różnych upadkach. Też mnie zostawiła jak byłam dzieckiem. Masa przykrych wspomnień i doświadczeń. Ja ograniczyłam kontakt gdy stwierdziłam że mi szkodzi. Od czasu do czasu zadzwonię lub napiszę jak się czuje. Przeważnie piszę bo jak dzwonię to i tak nie odbiera telefonu. Ostatnio dzwoniłam w zeszłym tygodniu, do dzisiaj się nie odezwała. Na terapii współuzależnienia nauczyłam się ograniczać kontakty z toksycznymi ludźmi, którzy nie wpływają na mnie dobrze. Dostałam tam narzędzia jak postępować a co ważniejsze jak odciąć się emocjonalnie od osoby uzależnionej i nie żyć jej życiem. Dowiedziałam się też bardzo istotnej dla mnie rzeczy: alkoholik to świetny manipulant kiedy dąży do osiągnięcia swojego celu. Ty też jesteś dorosła i czas najwyższy zająć się sobą. Poszukać pomocy dla siebie. Mama kiedy będzie chciała naprawdę skorzystać z pomocy to ją znajdzie, wie gdzie pójść żeby leczyć się ze swojej choroby. Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, marcin, Mimi, Rysujezycie Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Witaj. Ja ze swoją nie mam kontaktu, i tak jest najlepiej. Po setkach prób, nadziej, złamanym sercu, płaczu dałam sobie spokój.. Z niektórymi się po prostu nie da. Pozdrawiam. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Czasami odsunięcie sie od toksycznej osoby moze być najlepszym rozwiazaniem. Jesli mama nie chce się leczyć to bedzie tylko gorzej. Aktywny alkoholik niszczy siebie i wszystkich dookoła. Jedyne co możesz w takiej sytuacja zrobić to ratować sama siebie. Ja zerwałam wszelkie kontakty z siostra alkoholiczka (po wielu próbach udzielenia pomocy ) Nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia. Taki sobie wybrała sposób na życie, ma do tego prawo. A ja mam prawo chronic siebie i swoja rodzinę od toksycznych, destrukcyjnych ludzi. Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Rysujezycie Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Macie racje, ale moja ma myśli samobójcze i po kazdym telefonie boje sie, ze sobie coś zrobi, albo zapije sie na śmierć Do tego ma dużą nadwage, bezdech senny to wszystko mnie przeraża. I jej wczorajsze słowa "Cale życie byłam sama" bardzo smutne i takie prawdziwe. Wyszła z domu od braci przemocowcow, ktorzy ja bili, jeden w ciazy ze mna to chronila brzuch, jej ojciec zmarl jej praktycznie na rekach. Jej zycie bylo bardzo smutne jednakze mysle, ze dla mnie powinna wziac sie w garsc, pojsc na terapie, odwyk cokolwiek. Te wyrzuty sumienia sa okropne. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Rysujezycie, twoja mama nie jest jedyna osoba z trudna przeszłościa. Od przeoracowania trudnych spraw jest terapia. Mama stosuje wobec Ciebie szantaż emocjonalny i mamipulacje. Typowe dla ludzi w aktywnym uzaleznieniu. Moja siostra robiła to samo. Też mielismy groźby samobójcze. Ja tez mieszkam za granica (od 19 roku życia) i przez długi czas męczyły mnie wyrzuty sumienia, ze zostawiłam rodziców samych z “problemem”. Pomogły mi mitingi Al-Anon i to forum. Spojrzałam na cała sytuacje zupełnie inaczej i przestałam odgrywac swoja role w rodzinnym teatrzyku współuzależnienia. Twoja mama jest dorosła i to ona jest odpowiedzialna za własne decyzje i ich konsekwencje. Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Katarzynka77, Alex75, marcin, Rysujezycie Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Ostatnia edycja: przez Mimi. Nie przez Ciebie pije i nie dla Ciebie przestanie....czemu więc masz wyrzuty sumienia? Nie poradziła sobie i nie radzi sobie w życiu, stąd ucieczka w świat alkoholowej iluzji, byleby nie czuć, nie widzieć, nie słyszeć. Byleby nie dopuścić do świadomości, że wszystko to co w niej teraz tkwi po prostu się leczy. Przez długi czas swojego dzieciństwa nie byłyście razem. Nie było jej gdy dorastałaś, rozkwitałaś, randki, zwierzenia.....taka rodzinność na odległość. Mam podobnie z moim bratem, tylko kontakt telefoniczny i wiesz co odkryłam? że ja jego nie znam. Nie wiem jak się zachowuje, jak chodzi ubrany, tylko rozmowy 4 x w roku. Myślę, że Ty z mamą też sie mało znacie. Mama żebrze teraz o litość dla siebie a litość jest zbrodnią. Najlepszą formą pomocy jest nie pomagać a jeśli koniecznie to już najlepiej niemo podrzucić spis placówek leczenia uzależnień, niech się zastanowi dlaczego tak zrobiłaś. Ty zajmij sie sobą. Psycholog niech Cie pokieruje czy DDA czy też może współuzależnienie. Witaj na Forum Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci. Emilka Alkoholiczka Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Rysujezycie Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Hej. Jestem nowa, jestem tu pierwszy raz. Zainteresował mnie właśnie ten wpis, bo mam podobna sytuację, nie radzę sobie zupelnie. Moja mama mieszka z bratem. Obydwoje piją. W u biegłym roku trafiła ciężko pobita do szpitala. Odkąd pamiętam walczę, teraz nie odbierają telefonów, nie otwierają drzwi. Mam wrażenie że nie wytrzymam tego lęku. Mam dosyć, ale jednocześnie mam ogromne wyrzuty sumienia, że pozwalam im umierać. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Margo, Zachęcam Cię do założenia swojego tematu, gdzie możesz pisać i dostawać zwroty od innych. W kwestii naszych rodziców, czy innych uzależnionych osób jesteśmy bezsilni. Nie miałam wpływu ani na swojego byłego partnera ani na matkę ani na brata. Tak wybrali i zdecydowali. To są wolni, dorośli ludzie i mają prawo do własnych decyzji, jakie by one nie były. Nie jesteś odpowiedzialna za to co się z nimi dzieje. Jedyne co możesz zrobić to zadbać o siebie i swój spokój. Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Krysia 1967, Margo, makino Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Dziewczyny mam to samo. Z jednej strony sama zadecydowałam i powiedziałam mamie, że dopóki nie pójdzie na leczenie to ma do mnie nie dzwonić. Wiem, że to właściwa postawa ale czasami leżę w nocy na łóżku i zwyczajnie chciałabym coś o niej wiedzieć, żeby się uspokoić że nic jej nie jest. Z drugiej strony mogę usłyszeć, że straciła prace itp. ale czy to coś wtedy zmieni? Tylko będę się denerwować. Ona wie co ma zrobić, dostała ode mnie wszystkie namiary na leczenie. Jeśli tylko będzie chciała to ma wszystko aby się leczyć tylko właśnie nie chce. Rozmawiałam o tym z moją terapeutką na ostatnim spotkaniu. Od kolejnego będziemy nad tym pracować także mam nadzieję, że będzie mi łatwiej za jakiś czas jak już to przepracuje. Ja dopiero jestem na początku swojej terapii ale już mi lżej ze świadomością, że coś z tym robię. Spróbujcie też, bo na pewno warto Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Katarzynka77, Alex75, marcin, Krysia 1967 Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Cześć Margo i Selegne. Margo czy nawiązałas kontakt z bliskimi? Selegne dobrze obie wiemy jakie to trudne, ja staram sie skupiać na swoim zyciu, ale doskonale rozumiem Twoje emocje, bo mam identyczne. Ja dodzwoniłam sie do Mamy dwa dni była trzeźwa. Bardzo ja taką lubie, wtedy jest moją Mamą, bo tej pijanej wersji nie traktuje jako Mamy. Widzę troszkę poprawę. Obiecała, że nie tknie alkoholu juz, bo sie go brzydzi(wiele razy to slyszalam), ale już to nie było zaprzeczanie rzeczywistości jak zawsze i jej rozdrażnienie jak mowiłam ze ma duzy problem z alkoholem. Była pokorniejsza, ma złamaną rękę, boi sie że nie wróci do pełnej sprawności, bo lekarz założył taka sytuacje. Reka jest sina i spuchnięta. Powiedziałam, ze alkohol bedzie bardzo przeszkadzal w procesie zdrowienia ręki. Dzisiaj wieczorem ma wizyte u lekarza. Zadzwonie wieczorem i sprawdze czy sie nie upiła. Obiecała też, że pójdzie do psychologa. Mówiłam o AA, ale narazie nie chciała, mówiła, że sobie poradzi z nałogiem... Ale dobrze, ze wybierze sie do psychologa, on może skieruje ja na odpowiednie tory. Widze to światełko w tunelu. Ma silne stany depresyjnene i lękowe, drżenie zapewne też. Mowila, że bardzo jest apatyczna i gdybym ja wczoraj nie obudziła to spalaby i spała. Powiedziałam, ze to raczej normalne na detoksie. Jak sie pije po litrze whisky dziennie to organizm długo sie bedzie regenerował. Ona mowila mi ze jest taka samotna i chce sie czuć komus potrzebna. Powiedzialam, ze poki bedzie w trzezwości i zacznie proces leczenia to będe przy niej. Mam nadzieje,że wszystko będzie dobrze. Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77 Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Zadzwonie wieczorem i sprawdze czy sie nie upiła. Obiecała też, że pójdzie do psychologa. Mówiłam o AA, ale narazie nie chciała, mówiła, że sobie poradzi z nałogiem... Ale dobrze, ze wybierze sie do psychologa, on może skieruje ja na odpowiednie tory. Widze to światełko w tunelu. Nie chciałabym ci burzyć nadziei ale rozczarowanie ogromnie boli. Nie wiem jak będzie w przypadku twojej mamy ale ja słyszałam nieraz takie słowa. Szczególnie, że poradzi sobie sama, i obiecanki że coś zrobi. Nawet miała iść na terapię zamkniętą. Oczywiście nigdzie nie poszła a u psychologa była raz czy dwa. Sprawdzanie czy się nie upiła do niczego nie prowadzi. Im bardziej będziesz kontrolować tym bardziej będzie to ukrywać. Naprawdę najlepszym rozwiązaniem jest zająć się sobą i skupić na swoim współuzależnieniu bo tutaj jest co robić a jej leczenie najlepiej zostawić w jej rękach. Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Kayo78, marcin, Krysia 1967, Selegne, Rysujezycie Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Takiej mamy chciałaś..i takich słów od siebie..z głębi serca..o planach Twojej mamy do jej trzeźwej wie co chcesz usłyszeć i właśnie to w Twoje uczucia..bo biedna..niesprawna..sama...a chciałaby inaczej. Pamiętaj że to TYLKO słowa aby były prawdziwe muszą zamienić się w nie mają wartości. Zgadzam się z tym co napisała Alex. Chciałabym móc napisać inaczej. Mój syn jest alkoholikiem i niejedno słyszałam jako wszystko co chciałam usłyszeć,tak jakby siedział w mojej głowie. Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości.. Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, marcin, Krysia 1967 Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Moja mama już od roku przyznaje, że wie że ma problem i oczywiście nieraz mi powiedziała, że "trzeba by iść na leczenie". Tylko tak jak wyżej Ci pisali, ona wiedziała, że ja chce to usłyszeć i żeby mieć chwile spokoju po prostu to powiedziała. Wiem jak się teraz czujesz czytając to. Czujesz, że wszyscy na Ciebie najeżdżają a przecież Ty możesz mieć inaczej niż my. Miałam tak samo ale po prostu dojrzałam do spojrzenia wprawdzie w oczy... (nie ma to absolutnie nic wspólnego z wiekiem). Bardzo Ci życzę żebyśmy tutaj wszyscy się mylili i żeby jednak w przypadku Twojej mamy było inaczej. Z innej beczki: Co byś zrobiła gdy wtedy kiedy zadzwoniłaś sprawdzić czy Twoja mama jest pijana okazało się, że jednak jest? Jakie kroki byś podjęła? Oczekujesz od matki, że pójdzie na leczenie. Zapewne denerwuje Cię, że ona mówi że sobie sama da radę itp... A Ty sama co myślisz o swoim współuzależnieniu? Dasz sobie radę sama? Czy zamierzasz iść na terapie? Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, marcin, Rysujezycie Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Z ręką będzie wszystko okej. Ale problem jest taki, że wydaje mi sie, że ona była wypita. Oczywiście ona twierdziła, że nie, ale moja intuicja podpowiedała mi inaczej. Jak jest trzezwa jest spokojniejsza i jej mowa jest wolniejsza, a dzisiaj znowu w jej glosie i wymowie była ekscytacja i taki dziwny akcent nie wiem jak to określić momentami jakby leciutko belkotliwe i duzo szybsza mowa, w kólko gadanie o tym samym, brak konkretow. Nie wiem czy spotkalyscie sie z tym samym u swoich bliskich alkoholikow. I oczywiscie zastosowala szantaz emocjonalny, ze ona taka szczesliwa, ze wizyta dobrze jej poszla, a ja ją zalamuje i wyzywam(?), krzycze(?) gdzie dwie ostatnie nie mialy miejsca. Powiedzialam, ze slysze, ze wypiła i mnie oklamała, złamała obietnice mi dana, ale nie serce. Serce łamała mi tymi obietnicami w dziecinstwie. Teraz mam narzeczonego, ktory raz po raz powtarza od tak dlugiego czasu, abym zerwala z nia kontakt, bo niszczy mi zycie, ze to potwór, szantazuje mnie emocjonalnie i robi wszystko, zebym tylko byla przy niej i nia sie opiekowala i ze w koncu sie rozstaniemy przez nią. Naiwnie myślałam, że pomoże sobie, znajdzie pomoc, chce zmienic sie dla siebie, dla mnie, dla Babci. Stwierdzam, ze jest egoistką myslaca tylko o sobie mnie w tych rozmowach telefonicznych praktycznie nie ma. Tylko ja zjadlam, ja zrobilam to i to, ja ja jaa. A jak jeszcze kiedys mowilam o mnie o narzeczonym to praktycznie caly czas krytyka. Mysle sobie czy to cechy alkoholika czy mozna ona jest po prostu jakims narcyzem? Przykre. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Ostatnia edycja: przez Rysujezycie. Powód: Literówki Szczerze mówiąc nie wiem po co ci ta informacja ale ja tak, znam tą dziwną przyspieszoną mowę i rozmowy o niczym. Powtórzyłabym raczej to o co zapytała Selegne, czy zamierzasz skorzystać z jakiejś pomocy dla siebie? Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, marcin Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. . Serce łamała mi tymi obietnicami w dziecinstwie. Teraz mam narzeczonego, ktory raz po raz powtarza od tak dlugiego czasu, abym zerwala z nia kontakt, bo niszczy mi zycie, ze to potwór, szantazuje mnie emocjonalnie i robi wszystko, zebym tylko byla przy niej i nia sie opiekowala i ze w koncu sie rozstaniemy przez nią. Ten Twój narzeczony to mądry widzi to inaczej niż co robi ta relacja z swoją energie na tej pozytywnej wsparcie to bardzo dużo. Chcesz jej pomóc? To zajmij się swoim mechanizmy które Tobą kierują w tej pomocy o alkoholiźmie też będzie bardzo przydatna. Każdy z Nas trafił na forum z powodu uzależnienia bliskiej osoby. Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości.. Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, marcin, Anetka, Krysia 1967, Selegne Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Chciałam wiedzieć czy sa te same schematy zachowań u wszystkich alkoholikow. Przepraszam Selegne, gdzieś mi umknela Twoja odpowiedz. Czy zamierzam sobie pomóc?Chciałabym, ale nie wiem od czego moglabym zacząć. Tutaj gdzie jestem nie mam niestety zadnych darmowych rozwiazan, terapii. Piszę ponieważ liczę, że mogę mieć wsparcie w tym temacie tutaj na forum Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, marcin Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Ostatnia edycja: przez Rysujezycie. Powód: Dopisek Zachowania czynnego alkoholika są te by powiedzieć że książkowe. Najlepiej zacząc od jest tego nie ruszysz z wiedza to za jest ważna ale nie wystarczająca do nie przepracuje Twoich schematów współuzależnienia. Ja korzystan z Terapi na forma terapi mi odpowiada. Forum jest bardzo pomocne ale nie wystarczajace Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości.. Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Rysujezycie Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Ostatnia edycja: przez Katarzynka77. Przy rejestracji na forum akceptujesz regulamin a wstęp jest taki: "Portal " nie zajmuje się leczeniem choroby alkoholowej i koalkoholizmu. Jedynie poprzez dostarczenie własnych doświadczeń i informacji, dajemy zainteresowanym możliwość wyboru własnej decyzji" Nie bez przyczyny znalazły się tam te słowa. Forum jest wspaniałe i jest to ogromne wsparcie ale ono nie leczy. Mi była potrzebna pomoc specjalisty i jestem przekonana że sama bym nie była w stanie poradzić sobie z tym co się ze mną działo. Pomocy jest wiele nawet zagranicą. Możesz sprawdzić w publicznej placówce zdrowia, na pewno pokierują. Od ręki i całkiem za darmo na całym świecie są mitingi Al-anon. Teraz większość w formie online. Nasz forumowy meeting jest co niedziela o 20:00 czasu polskiego. Potrzebny jest tylko Skype. Na takim mitingu spotykają się osoby, które mają wśród swoich bliskich alkoholika. Dzielą się siłą i nadzieją, opowiadają jak radzą sobie w sytuacji, w której są lub były. Dzielą się doświadczeniem jak zmienili swoje życie i odcięli się emocjonalnie od osoby pijącej. Gdybyś chciała skorzystać należy wejść na link, który ukaże się na poniższym czacie w niedzielę przed Zapraszam Za tę wiadomość podziękował(a): Rysujezycie Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Tak dodzwoniłam się w piątek 30, pisząc smsa do brata, ze gdy nikt ode mnie nie odbierze telefonu, to wezwe policje i wywazymy drzwi. Odebrał od razu, boi się policji usłyszałam ich, żyją, ale czy tędy droga? Usłyszałam, że przezywam, żebym dała jej spokój. Moja mama w tatmtym roku po ciezkim wypadku spowodowanym alkoholem przyrzekała mi przed obrazem, że już nigdy nie tknie alkoholu. Moze 2 miesiące bylo spokojnie. W Świeta Bożego Narodzenia np, tez nie odbierała telefonu. Pomysłalam, nie mam rodziny, poszłam na cmentarz do taty płacząc jak głupia. Mam już serdecznie dość postawy takiej sierotki Marysi jaką jestem, która ciągle wierzy, a ktoś go kolokwialnie mówiąc olewa. Trudne to, ale jeśli nic z tym nie zrobie, w sensie nie zacznę pracowac nad sobą to tez dobrze nie będzie, zaczynam sięgać po tabletki uspokajające by uśnieżyć ból, zdarza mi się tez wypić alkohol, a jeśli jestem obciążona?, a na pewno jestem, co będzie dalej? Życzę Ci kochana aby twoja rzeczywiście dotrzymała słowa, moja mama gdy jest trzeźwa, to ja kompletnie zapominam o wszystkim złym i też ja wtedy tak bardzo lubię.... Pozdrawiam i nie poddawaj się Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, marcin, Rysujezycie Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Hej To znowu ja. Wiecie co jeszcze z miesiąc temu miałam z matką jako taki kontakt, w sumie poprawny. Ale odwaliła takie dwie akcje, że nie chcę naprawdę nie chcę z nia kontaktu żadnego, bo to mnie niszczy. Pierwsze moja Babcia zabrała ją na wczasy na tydzień, to została zwyzywana od naprawde najgorszych, okropne słowa, gdzie sama ja zaprosiła, zapłaciła za te wczasy, a tak ja matka potraktowała, dodatkowo kupila jej pralkę bo stara sie jej zapsuła, ogólnie przyjezdza co tydzień i zawsze jej przyniesie jakieś jedzonko itd. Drugą akcje jaką odwaliła niedawno to nawet szkoda gadać, ale zostałam bardzo brzydko potraktowana słownie ja i jeszcze gorzej mój Bogu Ducha winny i groźby były obrzydliwe. A agresję spowodowało zapewne to, że powiedziałam jej że nie chce z nia kontaktu do póki nie zacznie leczenia alkoholowego. Dodam, że po prostu ja i Babcia uratowałyśmy jej życie, a dostałyśmy w zamian pretencje i dodatkowo jej stwierdzenie do Babci po tej akcji : "zniszczyłaś mi życie". A teraz pisze do mnie zapewne grając na moich emocjach "wyślij zdjęcie tak dawno Cie nie widziałam" bez słowa przepraszam czy dziękuje za pomoc. Nie chcę z nią kontaktu, czuję sie 100kg lżejsza gdy go nie mam tylko ona właśnie gra na emocjach. Czy powinnam się czuć winna nie chcąc kontaktu z własna Matką? Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Witaj Gdy coś, ktoś szkodzi to jak najdalej od tego. Mam jedno życie i nie potrzebuję nerwów i ruchów, zachowań wbrew sobie. Cenię sobie mój spokój, jest bezcenny. Jestem Monika alkoholiczka. Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel Za tę wiadomość podziękował(a): Rysujezycie Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Dodam, że po prostu ja i Babcia uratowałyśmy jej życie, a dostałyśmy w zamian pretencje i dodatkowo jej stwierdzenie do Babci po tej akcji : "zniszczyłaś mi życie". Oczekujesz zdrowych zachowań od chorego człowieka. Też wielokrotnie słyszałam takie słowa, na początku bolały i nie wiedziałam dlaczego są kierowane w moją stronę. Terapia współuzależnienia pomogła mi to zrozumieć, dowiedziałam się też, że wiele rzeczy, które robiłam nie były wcale pomocą, chociaż tak myślałam. Bieganie koło czynnego alkoholika, pomaganie, przynoszenie jedzenia - to nie jest pomoc. Robiłam podobnie, terapeutka powiedziała, że jeszcze bardziej pchałam go w nałóg. Byłam zszokowana tym co usłyszałam ale z czasem zrozumiałam dlaczego. Dla czynnego alkoholika najlepsza pomoc to nie pomagaj. A czy ty zdecydowałaś się na jakąś pomoc dla siebie? Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Rysujezycie Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Ostatnia edycja: przez Alex75. . Nie chcę z nią kontaktu, czuję sie 100kg lżejsza gdy go nie mam tylko ona właśnie gra na emocjach. Czy powinnam się czuć winna nie chcąc kontaktu z własna Matką? Czynny alkoholik często gra na emocjach i na poczuciu winy. A jak Ty się z tym czujesz że nie chcesz mieć kontaktu? Tak sobie pomyślałam że za tym pytaniem kryje się..czy to wypada nie odzywać się do matki. Oczywiście że wypada,chronisz siebie i dbasz o swoje samopoczucie . Mój syn jest uzależniony i też czasami jest mi film- komedie śmieje się..i nagle się na chwile zastanowiłam czy mi wypada się śmiać skoro wiem że moje dziecko pije . Teraz podchodze do tego w inny mam na to wpływu. Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości.. Za tę wiadomość podziękował(a): Rysujezycie Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Mogę tylko Ci powiedzieć coś z mojego życia, jak byłam w czynnej chorobie. Moja Córka widząc mnie pijaną szybciej zamykała drzwi niż je otworzyła, Nie patrzyła na to czy wypada, czy tak powinna. nie chciała mnie oglądac pijaną więc oddalała się by zadbać o siebie. Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci. Emilka Alkoholiczka Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Rysujezycie Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Jest w domu alkohol dla dzieci? Wyobraź sobie domową imprezę. Połowa gości już poszła, wujek dojada sałatkę jarzynową, na stole schną jajka w majonezie, cola leniwie się wygazowuje, w tle Krzysztof Krawczyk łka, że ,,byle było tak, że się nie powie nie’’. Ciche plotki szeptane ostatkiem sił. Dzieci śpią na stojąco w galowych, lepkich od plam ubraniach, i nikt nawet nie ma w planie ich przebierać, ba! nawet zębów myć. Dzień Dziecka dla wszystkich! No i prawie puste kieliszki po alkoholu, samotnie stojące między brudnymi talerzami a skórkami od pomarańczy. I nagle Ina pyta, pokazując na prawie pusty kieliszek po białym winie – Mamo, mogę się napić? Wiecie, co ja jej wtedy odpowiem? – Inuś, wino to napój dla dorosłych, dla dzieci jest niezdrowy, może po nim boleć Cię brzuszek. Za dużo, za mało? Ina ma 5 lat i taka odpowiedź w tej konkretnej sytuacji wydaje mi się ok. Tak tylko w celu przypomnienia: od 1982 roku w Polsce funkcjonuje ustawa o wychowaniu w trzeźwości. Co znaczy, że kto rozpija małoletniego, dostarczając mu napoju alkoholowego, ułatwiając jego spożycie lub nakłaniając go do spożycia takiego napoju, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch! Również mama czy tata! Zdaję sobie sprawę, że Ina więcej zaczerpnie z mojego zachowania niż ze słów, które ode mnie usłyszy. Jednak myślę, że wyjaśnienie należy się nawet kilkulatkowi. I nawet wtedy, gdy marne szanse, że zrozumie całą wypowiedź mamy. Czasem, gdy jesteśmy w sklepie, a moja Córka usilnie próbuje namówić mnie na paczkę żelków, a ja akurat mam fazę na ,,moje dziecko nie będzie jadło słodyczy!’’, tłumaczę jej, dlaczego jej nie kupię batonika czy cukierków – że nie chcę, by ją zamuliły, że chcę, by moja Córka szybko biegała i szybko myślała… i tak dalej. I ona to, nomen omen, kupuje. Więc skoro jest w stanie przyjąć mój punkt widzenia, może i w przypadku alkoholu także by zrozumiała? Alkohol dla dzieci w każdej ilości i w każdej postaci jest szkodliwy. Najgorsze jest to, że się w ogóle o tym nie myśli – o tym, że alkohol może dokonać realnych zmian w mózgu dziecka. Szczerze? Dopóki nie przeczytałam poradnika dla rodziców ,,Jak rozmawiać z dzieckiem o alkoholu’’, było to poza moją świadomością. Dlaczego alkohol dla dzieci jest tak groźny? Bo jego organizm wciąż się rozwija. Alkohol wywiera szkodliwy wpływ na wszystkie tkanki i narządy, upośledzając wzrastanie organizmu, pracę układu pokarmowego (utrudniając wchłanianie substancji odżywczych), sercowo-naczyniowego (zaburzając rytm pracy serca, podwyższając ciśnienie) czy odpornościowego (upośledzając pracę szpiku kostnego i limfocytów, co zwiększa częstość zapadania na wiele chorób). Aczkolwiek najgroźniejszy jest wpływ alkoholu na układ nerwowy rozwijającego się człowieka. Kiedy rozmawiam z Córką o alkoholu? Kiedy widzi, jak ktoś z rodziny pije piwo w sobotę wieczorem. Kiedy podchmielony pan prosi nas o kilka groszy. Kiedy są urodziny i dzieci chcą ,,szampona’’, bezalkoholowego, oczywiście. Tak naprawdę bardzo dużo jest takich sytuacji. Maluchowi czasem wystarczy powiedzieć, że będzie bolał go brzuszek, jeśli spróbuje alkoholu. Mimo wszystko – dobrze jest nie robić z niego tematu tabu. Jest o czym rozmawiać, choć niekoniecznie jest co pić. 🙂 Kilka dni temu, w poniedziałek 6 listopada, odbyła się debata, podczas której rozmawialiśmy o tym, jak poruszać z dziećmi temat alkoholu, prezentowaliśmy również na nim przewodnik dla rodziców, którego pełna wersja dostępna jest tutaj: Organizatorami spotkania była Grupa Żywiec oraz Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju i Pomocy Q Zmianom. To była też okazja, by zaprezentować przewodnik dla rodziców ,,Jak rozmawiać z dziećmi o alkoholu’’, zrealizowany w ramach kampanii Trzymaj Pion, prowadzonej przez Grupę Żywiec. Temat alkoholu jest dopiero przed nami, ale w poniedziałek spojrzałam na siebie krytycznie – to stukanie się z Córką szklankami i wzajemne ,,zdrówko’’, to picie soku w kieliszku od wina w ostatni Dzień Dziecka, bezalkoholowy szampan… Nie pomyślałabym nigdy, że w ten sposób oswajam dziecko z alkoholem i sprawiam, że staje się on dla niej w jakiś sposób naturalny. Czy masz w domu kilkulatka, czy kilkunastolatka – chodzi o to, by rozmawiać. By nie zostawiać tematu alkoholu na potem, na za jakiś czas, bo może być za późno. Warto tłumaczyć, pokazywać zagrożenia, efekty długotrwałego picia alkoholu. Jest cienka granica między etapem, gdy rodzic ma coś do powiedzenia, a tym, gdy to głos rówieśników dominuje w głowie dziecka. Podczas debaty uzgodniliśmy, że dobra jest konsekwencja – nie znaczy nie. Nie ma odstępstwa od reguły. Wtedy zasada ma sens i brak możliwości naciągania jej pomaga dzieciom czuć się bezpiecznie. Wtedy nie ma znaczenia, z jakiego domu się pochodzi, co było normą, co było dopuszczalne i co kto pił do obiadu czy kolacji – prosty komunikat i konsekwencja plus rozmowa to jest najlepszy sposób, by nie tylko uchronić dziecko przed groźnymi konsekwencjami picia alkoholu, szczególnie w nadmiarze, ale by kształtować dobre postawy. Chodzi głównie o to, by dziecko, nawet, jako dorosły człowiek, panowało nad sobą, umiało zadbać o siebie, przewidywać, znać umiar. Trzymać pion. Alkohol dla dzieci? Nie, nie u mnie. fot. Paweł Śmitrowski Często temat picia alkoholu przez rodziców poruszany jest w kontekście nadużywania lub dotyczy syndromu DDA (dorosłe dzieci alkoholików), o tym, co czuje dziecko, gdy jego rodzic się upija. Jednak wielu rodziców tak ostre ujęcie tematu nie dotyczy — co nie oznacza, że alkoholu w ogóle nie pijemy. Pytanie: czy rodzic ma prawo sięgnąć po piwo, wino czy drinka, gdy jego wykąpane, wycałowane i „ululane” dziecko już śpi? Niek­tórzy twierdzą, że jest to abso­lut­nie niedo­puszczalne, ale trze­ba dojrzeć, by to zrozu­mieć. Inni macha­ją ręką: „Nie rób­cie z nas niewol­ników, rodz­ic też człowiek”. Gdzie leży rac­ja? Garść prawa Ze strony prawnej sprawa jest bard­zo pros­ta. Jeżeli rodz­ice opieku­ją się dzieck­iem pod wpły­wem alko­holu, grożą im kon­sek­wenc­je karne. Oznacza to, że rodz­ic, sprawu­jąc opiekę nad swo­ją pociechą, ma być trzeźwy — w prze­ci­wnym razie naraża swo­je dziecko na niebez­pieczeńst­wo. Niemal każdego tygod­nia media donoszą o krzy­w­dach dzieci wyrząd­zonych przez nieod­powiedzial­nych i pijanych rodz­iców. Zwyk­le nie utożsami­amy się z nimi — słysząc „mat­ka i ojciec byli nietrzeźwi” wyobrażamy sobie pato­log­iczną rodz­inę, w której rodz­ice kom­plet­nie nie intere­sowali się dzieck­iem i w kon­sek­wencji doszło do wypad­ku. Gdy­by jed­nak się nad tym głę­biej zas­tanow­ić — wielokrot­nie zdarza się prze­cież, że rodz­ice orga­nizu­ją urodziny lub inną uroczys­tość w domu i — z racji tego, że nie muszą prowadz­ić auta, się­ga­ją po kil­ka drinków. Kul­tur­al­na zabawa, bez awan­tur i krzyków, pyszne jedze­nie i śmiechy przy stole. Niem­niej, gdy­by w tym momen­cie rozsza­lałe w zabaw­ie dziecko rozbiło głowę, dla szpi­ta­la jesteśmy po pros­tu nietrzeźwy­mi rodzi­ca­mi. I jego per­son­el ma pra­wo wezwać policję. Z punk­tu widzenia prawa okolicznoś­ci nie mają tutaj żad­nego znaczenia — rodz­ic powinien być ZAWSZE trzeźwy. Co oznacza określe­nie „sięgnąć po alko­hol”? Wraca­jąc jed­nak do sytu­acji „wiec­zornej”. Właśnie rozpoczy­na się film, dzieci śpią, robimy pop­corn i z zim­nym piwem zasi­adamy przed telewiz­orem — sytu­ac­ja znana wielu rodz­i­com. Czy jed­nak do tego ostat­niego, czyli piwa, drin­ka, wina, mamy rzeczy­wiś­cie pra­wo? Odchodząc już od przepisów i patrząc z per­spek­ty­wy „rodz­ic też człowiek, nie prze­sadza­jmy” — oczy­wiś­cie. Pod warunk­iem jed­nak, że wyraże­nie „sięgnąć po alko­hol” rozu­miemy w odpowiedzial­ny sposób, z pełną świado­moś­cią tego, że jesteśmy przede wszys­tkim rodzi­ca­mi, a nasza pociecha może w nocy nagle obudz­ić się z bard­zo wysoką gorączką. Czyli, mówiąc wprost — pod warunk­iem, że jest to jed­no piwo, a nie trzy. Lamp­ka wina, a nie butel­ka. Wiele osób może w tym momen­cie stwierdz­ić: „Ale jak to, czyli nie mam prawa wyp­ić kilku piw, aż do osiem­nast­ki mojego najmłod­szego dziec­ka?”. Nic bardziej myl­nego. Jeżeli mamy ochotę na więk­szy „szum”, to prze­cież rodz­iców zwyk­le jest dwo­je — wystar­czy zatem, że drugie pozostanie trzeźwe. Opcjon­al­nie, pozosta­je też wiele imprez, pod­czas których dzieci mogą zostać pozostaw­ione pod opieką bab­ci czy cio­ci. Jeśli nato­mi­ast rodz­ice upier­a­ją się, aby wyp­ić razem „ośmiopak” piwa we dwo­je przed telewiz­orem, to jest to już zde­cy­dowanie niepoko­ją­cy znak. I z pewnoś­cią nie chodzi im już tylko o małe rozluźnie­nie się po tygod­niu pra­cy. Nagon­ka czy słusz­na uwa­ga? Powyższe słowa opisu­ją nie­jako kom­pro­mis, z którym nie zgadza się wielu rodz­iców. Niedawno na jed­nym z forum, pośród wielu różnych komen­tarzy doty­czą­cych opisanego tem­atu, pojaw­ił się następu­ją­cy wpis: „Naprawdę prze­sadza­cie. Przez taką nagonkę człowiek boi się wyp­ić piwo we włas­nym domu, bo zaraz w medi­ach będzie, że alko­ho­lik i nie pil­nował dziec­ka. Daj­cie żyć!” Ta opinia spotkała się z wielo­ma komen­tarza­mi zaprzeczenia, ale i… potwierdzenia. A wy — jak sądzi­cie? Czy mama i tata mają pra­wo wyp­ić sobie na przykład po dwa — trzy drin­ki, gdy ich pociechy już śpią?

moje dziecko pije alkohol forum